Partner na całe życie

Jak rozpoznać, że to partner na całe życie?

Mam dwie wiadomości – dobrą i złą. Zacznę tradycyjnie od tej złej. Nie istnieje (przynajmniej na razie) możliwość przewidzenia, że wybrany partner to ten na całe życie. Dobra wiadomość jest taka, że można zwiększyć szansę na szczęśliwy związek, zwracając uwagę na kilka aspektów nowej lub dopiero rozwijającej się relacji. Czas zatem zdjąć „różowe okulary”, przez które patrzy się na swojego partnera i, w miarę możliwości, obiektywnie odpowiedzieć sobie na kilka pytań.

Początek nowego związku to zwykle czas uniesień – hormony i emocje biorą górę nad rozsądkiem. Aby jednak uzyskać choć ułamek pewności, że konkretny związek ma przyszłość, dobrze jest zdobyć się na odrobinę obiektywizmu.

Relacje rodzinne mojego partnera

A konkretnie: jak wzajemnie traktują się jego rodzice i jak on sam się do nich zwraca? Jeśli w rodzinie wszyscy obdarzają się zaufaniem i szacunkiem, potrafią wyjaśnić sobie nieporozumienia na spokojnie, mogę w pewnym stopniu odetchnąć z ulgą. Jeśli natomiast atmosfera sprawia, że mam ochotę jak najszybciej się ulotnić – cóż, w takiej sytuacji wypada wprost zapytać partnera, z czego może to wynikać.

Niestety powiedzenie „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci” zawiera w sobie wiele prawdy. Co gorsza – jeśli partner wychowywał się w rodzinie toksycznej i doskonale zdaje sobie z tego sprawę (mówi o tym wprost i zapewnia, że nie chce powtarzać błędów rodziców), wciąż istnieje ryzyko, że podświadomie zacznie powielać zachowania, które wyniósł z domu.

Przeciwieństwa się przyciągają?

Z tym bywa różnie. Może się zdarzyć, że optymista stworzy znakomity związek z pesymistą, ponieważ będą się oni wzajemnie uzupełniać. Optymista wyciągnie „z dołka” pesymistę i udowodni, że wcale nie jest tak źle. Z kolei pesymista może lekko podciąć skrzydła optymiście i zwrócić mu uwagę na fakt, że beztroskie ignorowanie problemu nie jest żadnym rozwiązaniem i wymaga podjęcia działań. Mało co „rozwiązuje się samo”.

Gorzej, jeśli połączą się introwertyk i ekstrawertyk. W początkowym stadium związku będą oni próbowali, wbrew sobie, zaspokajać potrzeby partnera. Z czasem jednak takie podejście zacznie zanikać, bo nikt (albo prawie nikt) nie jest w stanie „grać” przez całe życie.

Dobrze zatem jeśli partnerzy, którzy w pewnych aspektach się różnią, mają podobne spojrzenie na najważniejsze kwestie życiowe. Sposób rozwiązywania konfliktów, radzenia sobie z finansami, podejścia do pracy i obowiązków domowych czy powiększenia rodziny.

Jeśli para ma wspólne zainteresowania – znakomicie! Pamiętajmy jednak o tym, że czas i doświadczenia zmieniają ludzi i ich pasje. To jeszcze nie koniec świata, ale warto pielęgnować w związku prawdziwe „bycie razem” i robić wspólnie przynajmniej część rzeczy, która będzie nas łączyć (nieważne czy będzie to sport, gotowanie czy choćby wspólne oglądanie filmów – ważne, by spędzać czas razem i to spędzać go przyjemnie – to spaja związek).

Uwaga na czerwone flagi!

Chyba najważniejszą kwestią jest zwrócenie uwagi na niepokojące sygnały, które początkowo mogą wydawać się błahe (np. partner powie „Nie zakładaj tej sukienki, nie chcę, by inni mężczyźni cię w niej oglądali”). W fazie zauroczenia takie stwierdzenie można uznać za komplement. Jeśli jednak podobne sugestie zaczynają przeradzać się w żądania i rozszerzać na inne sfery życia (np. partner zaczyna kontrolować, z kim spędza się czas i wręcz domaga zerwania kontaktów z częścią znajomych) to sygnał, by wzmóc czujność. Jeśli bowiem od samego początku takie uwagi będą ignorowane, z czasem pojawią się silniejsze objawy kontroli ze strony partnera i dopiero po latach uda się przejrzeć na oczy: jestem sama, zdominowana, w sytuacji niemal bez wyjścia.

Złoty środek i kompromis w związku

Aby stworzyć związek na całe życie warto kierować się zarówno sercem, jak i rozumem. W początkowej fazie relacji łatwiej zaprotestować wobec żądań partnera, które wydadzą się przesadzone. Nie można jednak popadać w przesadę i doszukiwać się drugiego dna w każdym czynie czy zdaniu, które wypowie wybranek. Dodatkowo – do stworzenia stabilnego i szczęśliwego związku potrzeba dwojga. Warto zwracać uwagę na zachowanie partnera, ale trudno oczekiwać, że zawsze będzie twierdzić „Jesteś idealna!” i z czasem może zacząć mówić wprost, co mu przeszkadza. Aby sprawdzić czy to tylko jego fanaberia, najlepiej jest porozmawiać z najbliższymi – nie jest wykluczone, że potwierdzą oni obserwacje „drugiej połówki”.

Wady ma każdy z nas i gotowość do zmiany na lepsze (w połączeniu z pracą nad sobą), wróży dobrze każdemu, kto stara się być lepszym człowiekiem. Dotyczy to także związków!